MSP 2011
MSP 2011
Niemcy - Holandia - Włochy

Niemcy: Ósmego kwietnia wyruszyliśmy autokarem do szkoły we Fritzlar, miejscowości znajdującej się w samym sercu Niemiec. Po dziewięciu godzinach podróży, zmęczeni lecz szczęśliwi, spotkaliśmy się na dworcu z naszymi niemieckimi przyjaciółmi z którymi spędziliśmy przemiły weekend. Przed nami był niezwykle pracowity tydzień pod hasłem: „Życie i twórczość Braci Grimm”.
Już w poniedziałek zostaliśmy podzieleni na trzy międzynarodowe grupy, tzw. „workshops”. Pierwsza miała za zadanie napisanie nowatorskiego scenariusza teatralnego do bajki o Królewnie Śnieżce. Przez cztery dni należało stworzyć ciekawą historię, podzielić ją na role, nauczyć się ich na pamięć i przygotować kostiumy. W tym samych czasie druga grupa wymyślała melodie i teksty piosenek do przedstawienia, aby wraz z grupą teatralną stworzyć półtoragodzinny musical. Trzecia grupa poznawała historię życia oraz twórczość braci Grimm, którzy mieszkali w pobliskiej miejscowości Kassel. Pomogło w tym spotkanie z panią przewodnik, która w zajmujący sposób pokazała budynki w których prawdopodobnie przebywali owi znani niemieccy językoznawcy. Owocem tej pracy były liczne plakaty oraz zabawne przedstawienie kabaretowe. Uff! Mieliśmy mnóstwo pracy! A wszystko odbywało się w języku angielskim!
W czwartkowy wieczór mogliśmy przedstawić rezultaty naszych działań rodzinom, które gościły nas u siebie. Wystawiliśmy fantastyczny musical i przygotowaliśmy narodowe potrawy.
Wraz z niemieckimi uczniami było nas aż siedemdziesięcioro. Uczniów polskich, holenderskich, włoskich i angielskich gościło 35 rodzin. W piątek wszyscy razem pojechaliśmy do Frankfurtu nad Menem, aby poczuć atmosferę światowej finansowej metropolii. W sobotę wieczorem ponownie spotkaliśmy się na dworcu, lecz tym razem aby pożegnać naszych przyjaciół i aby wyruszyć w drogę powrotną.
Holandia: Sobota 9 kwietnia. Kiedy dojeżdżamy na miejsce, centrum Drachten jakieś opustoszałe. Pewnie dlatego, że tak zimno... Ale przed szkołą czekają na nas rodziny gotowe zabrać nas do domów. Jutro spędzimy z nimi cały dzień a potem zaczynają się zajęcia w szkole. Tydzień wymiany odbywa się pod hasłem „Mistrzowie…” (sportu, malarstwa itd.), na pewno będzie ciekawie. Ale na początek musimy stać się mistrzami jazdy rowerem - w taki właśnie sposób większość z nas docierać będzie do szkoły.
Poniedziałek - po oficjalnym powitaniu, już w międzynarodowych grupach zajęciowych udajemy się do sal, gdzie odbywać się będą nasze pierwsze „workshopy”. Po południu zwiedzamy Drachten - ale jego atrakcje odkrywamy sami, odpowiadając na liczne pytania otrzymanego quizu.
Wtorek to dzień sportu. I ogromne wyzwanie pod postacią lokalnej jego dyscypliny o nazwie „fierljeppen” - przeskakiwanie o tyczce kanałów pełnych wody. No cóż, nie wszystkim się to udało…
W środę zostajemy mistrzami sztuk pięknych - przywiezione z sobą białe T-shirty mamy ozdobić namalowaną na nich kopią znanego dzieła. Chyba największą popularnością cieszą się „Słoneczniki” van Gogha. Mistrzom nikt nie dorównał, ale zabawa była znakomita.
W czwartek jedziemy do Amsterdamu. Najpierw długa podróż autokarem, potem zwiedzanie muzeów i spacer po mieście. A w drodze powrotnej niesamowita autostrada (Afsluitdijk) biegnąca przez morze - po obu stronach woda i ogromne śluzy chroniące przed powodziami. Zmęczeni, ale pełni wrażeń wracamy do naszych domów. Rowerami oczywiście…
Piątek. Ostatnie zajęcia - podsumowujące prezentacje, przygotowanie występów i auli na pożegnalny wieczór. O 19.00 przybywają goście-dyrekcja szkoły, nauczyciele, rodzice, no i oczywiście uczestnicy wymiany-uczniowie z Niemiec, Anglii, Polski, Włoch i Holandii. Stoły uginają się od międzynarodowych potraw, każdy kraj przedstawia swój narodowy występ (taniec, piosenkę). Wieczór jest wyjątkowo udany, jest dużo zabawy, szkoda że to nasz ostatni w Holandii…
A w sobotę rano - walizki już w bagażniku, ostatnie pożegnania, obietnice wakacyjnych spotkań. I tak trudno po prostu zatrzasnąć drzwi busa i odjechać. Tot ziens...soon.
Włochy: Dni od 9 do 19 kwietnia spędziliśmy goszcząc u uczniów szkoły Pietro Scalcerle w Padwie. Tematem międzynarodowego tygodnia były podróże. Na zorganizowanych w szkole poniedziałkowych warsztatach dyskutowaliśmy o różnych sposobach, motywacjach i celach podróży. Na kolejnych poznawaliśmy życiorysy i dokonania słynnych podróżników, między innymi Jamesa Cooka i Krzysztofa Kolumba. Były również zajęcia praktyczne, w trakcie których nauczyliśmy się własnoręcznie robić teleskop oraz skórzaną torbę.
Niezwykle ciekawe były zajęcia terenowe, takie jak wizyta w planetarium, czy zwiedzanie Padwy, miasta inspirującego ze względu na jeden z najstarszych uniwersytetów w Europie, ze słynnym teatrem anatomicznym oraz najstarszym zachowanym w pierwotnej formie ogrodzie botanicznym.
W czwartek, 15 kwietnia, wybraliśmy się na wycieczkę do Wenecji i daliśmy się oczarować jej wyjątkowej atmosferze. To był niezapomniany tydzień.


